Estoński CIT: pożyczka dla podmiotu powiązanego to zawsze ukryty zysk. Nawet udzielona na warunkach rynkowych

Estoński CIT: pożyczka dla podmiotu powiązanego to zawsze ukryty zysk. Nawet udzielona na warunkach rynkowych

2026.09.04 Autor: Robert Nogacki

 

Rozliczająca się w ramach estońskiego CIT spółka, która miała ponad 16 mln zł zobowiązań pożyczkowo-kredytowych, w tym samym roku udzieliła podmiotowi powiązanemu około 21,5 mln zł tytułem pożyczek. Organ skarbowy uznał te wypłaty za ukryte zyski, a WSA w Gdańsku wyrokiem z 25 marca 2026 r. (I SA/Gd 93/26) oddalił skargę spółki. Dla wielu grup kapitałowych sformułowana w jego wyroku teza może być kosztowna: skoro ustawodawca wymienił kwotę pożyczki wprost w katalogu ukrytych zysków, to pożyczka udzielona przez spółkę podmiotowi powiązanemu jest ukrytym zyskiem zawsze, bez potrzeby badania rynkowości warunków, celu gospodarczego ani przeznaczenia środków. Jest jednak w tej sprawie drugie dno, którego nie widać w nagłówkach, a które decyduje o tym, ile podatnik naprawdę zapłaci: ustawa rozstrzyga o tym, czy pożyczka jest ukrytym zyskiem, ale nie o tym, jaka kwota podlega opodatkowaniu.

 

Jak to się zaczęło: kontrola, która zmieniła się w decyzję

Spółka zawiadomiła o wyborze ryczałtu od dochodów spółek (estoński CIT) 28 stycznia 2022 r., ze skutkiem od 1 stycznia 2022 r. Trzy lata później naczelnik urzędu celno-skarbowego przeprowadził kontrolę celno-skarbową w zakresie prawidłowości rozliczenia podatku dochodowego za 2023 r., zakończoną doręczeniem wyniku kontroli 15 maja 2025 r. Spółka nie złożyła korekty deklaracji, więc 31 lipca 2025 r. organ przekształcił kontrolę w postępowanie podatkowe, a 27 sierpnia 2025 r. wydał decyzję wymiarową. Spółka wniosła odwołanie, a Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku decyzją z 15 grudnia 2025 r. uchylił decyzję naczelnika i orzekł na nowo, korygując między innymi dwukrotnie ujętą fakturę za paliwo; to ta decyzja, a nie pierwotny wymiar, trafiła pod ocenę sądu. Ten fragment kalendarza wart jest zapamiętania niezależnie od meritum, bo pokazuje, jak działa mechanizm: wynik kontroli jest ostatnim momentem, w którym podatnik może zareagować na własnych warunkach.

Przedmiotem sporu były dwie grupy zdarzeń. Pierwsza to wypłaty na rzecz powiązanej spółki akcyjnej, realizowane nieregularnie przez cały 2023 r. na podstawie jednej umowy pożyczki z 2 marca 2022 r. Druga to wydatki na samochody: BMW Cabrio, BMW serii 8 Gran Coupe, Porsche Cayenne oraz Peugeot Partner.

 

Argumenty spółki

Stanowisko podatnika nie było naiwne i warto je przedstawić w wersji najmocniejszej, bo w piśmiennictwie ma poważne wsparcie. Brzmi ono tak. Artykuł 28m ust. 3 ustawy o CIT definiuje ukryte zyski jako świadczenia wykonane w związku z prawem do udziału w zysku, a dopiero po tym zdaniu wstępnym wylicza przykłady, poprzedzając je zwrotem „w szczególności”. Przykład nie może być szerszy od definicji, którą ilustruje. Skoro więc katalog jest otwarty i przykładowy, to każde świadczenie, także pożyczka, musi najpierw przejść test ze zdania wstępnego, czyli wykazać związek z prawem do udziału w zysku. Pożyczka jest przy tym świadczeniem zwrotnym: nie następuje definitywne przysporzenie po stronie podmiotu powiązanego, lecz czasowe udostępnienie kapitału, za które płaci się odsetki. Trudno w niej dostrzec dystrybucję zysku, zwłaszcza gdy środki zostały wykorzystane w działalności operacyjnej pożyczkobiorcy, a nie na konsumpcję właścicieli.

Ta argumentacja bywa skuteczna. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 27 marca 2025 r. (I SA/Wr 817/24) przyjął, że nie każda pożyczka udzielona wspólnikowi lub podmiotowi powiązanemu powinna być automatycznie kwalifikowana jako ukryty zysk, a decydujące znaczenie powinny mieć rzeczywiste skutki gospodarcze transakcji, nie zaś sam formalny fakt udzielenia finansowania. Interesy stron tego sporu są zresztą czytelne: administracja broni szczelności reżimu, który sama zaprojektowała jako preferencyjny, a grupy kapitałowe chcą korzystać z odroczenia podatku, nie rezygnując z wewnętrznego finansowania.

 

Dlaczego sąd ten argument odrzucił: trzy kroki wykładni

WSA w Gdańsku odpowiedział na trzech poziomach i warto prześledzić tę odpowiedź, bo jest to dziś argumentacja dominująca.

Krok pierwszy, językowy. Posłużenie się zwrotem „w szczególności” nakazuje uznać, że wszystkie świadczenia wyliczone po tym zwrocie z jasno wyrażonej woli ustawodawcy mieszczą się w zakresie definiowanego pojęcia. Katalog jest wprawdzie otwarty, ale pozostaje częścią przepisu definiującego, a nie luźną egzemplifikacją. W konsekwencji sam fakt, że świadczenie mieści się w którymkolwiek punkcie wyliczenia, jest warunkiem wystarczającym do uznania go za ukryty zysk. Sąd wyprowadził stąd wniosek, że wskazując kwotę pożyczki ustawodawca definitywnie przesądził jej kwalifikację.

Krok drugi, systemowy. Ustawodawca doskonale wiedział, jak wprowadzić kryterium rynkowości, i zrobił to w innym punkcie tego samego katalogu, odnoszącym się do nadwyżki wartości rynkowej jako ukrytego zysku: art. 28m ust. 3 pkt 3 odsyła do wartości rynkowej transakcji ustalonej zgodnie z art. 11c ustawy o CIT. Skoro w punkcie dotyczącym pożyczek analogicznego zastrzeżenia nie ma, to jego brak jest wyborem, a nie przeoczeniem. Sąd ujął to wprost: ustawodawca, mając świadomość ryzyka ustalania warunków nierynkowych między podmiotami powiązanymi, celowo nie zdecydował się na wprowadzenie kryterium zawężającego dla pożyczek.

Krok trzeci, a contrario. Artykuł 28m ust. 4 pkt 3 wyłącza z ukrytych zysków kwotę pożyczki zwróconej podatnikowi, z wyłączeniem odsetek, prowizji, wynagrodzeń i opłat. Gdyby sama kwota pożyczki nie była ukrytym zyskiem, wyłączenie dotyczące jej zwrotu byłoby zbędne. Konieczność wprowadzenia takiego przepisu dowodzi zatem, że reguła podstawowa brzmi odwrotnie, niż chciała spółka.

 

To nie jest pojedynczy wyrok

Gdański sąd udokumentował własne stanowisko sześcioma wcześniejszymi orzeczeniami: WSA w Łodzi z 26 stycznia 2023 r. (I SA/Łd 838/22) i z 9 maja 2023 r. (I SA/Łd 228/23), WSA w Warszawie z 5 stycznia 2024 r. (III SA/Wa 2190/23) i z 16 lutego 2024 r. (III SA/Wa 2440/23), WSA w Bydgoszczy z 12 marca 2024 r. (I SA/Bd 42/24) oraz WSA w Poznaniu z 4 marca 2025 r. (I SA/Po 4/25). Dla ścisłości: dwa z nich, łódzkie I SA/Łd 228/23 i warszawskie III SA/Wa 2190/23, zapadły na tle umorzenia i obniżenia wartości udziałów, i to z wynikiem korzystnym dla podatników; sąd gdański przejmuje z nich nie rezultat, lecz metodę, zgodnie z którą punkty katalogu współtworzą definicję, a ich brzmienie rozstrzyga. Ta sama metoda, która przy umorzeniu chroni podatnika dzięki zastrzeżeniu „wypłacone z zysku”, przy pożyczce działa przeciw niemu, bo w punkcie pierwszym analogicznego zastrzeżenia brak. W warstwie kluczowej dla podatnika linię tę potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 9 października 2024 r. (II FSK 797/24), przyjmując, że każda pożyczka udzielona wspólnikowi przez spółkę na ryczałcie od dochodów spółek mieści się w pojęciu ukrytych zysków, bo ustawodawca wymienił ją wprost, a decyduje wykładnia językowa, nie ekonomiczna ocena skutków transakcji.

Poziomy pewności rozkładają się więc jednoznacznie i nie ma powodu, by je łagodzić. Pewne jest, że rynkowość oprocentowania, harmonogram spłat, zabezpieczenia i gospodarcze przeznaczenie środków nie chronią przed kwalifikacją wypłaty jako ukrytego zysku. Pewne jest również, że orzecznictwo jest w tej materii ilościowo przytłaczające. Prawdopodobne jest, że ewentualna skarga kasacyjna w sprawie gdańskiej nie zmieniłaby wyniku, skoro NSA wypowiedział się już co do zasady. Spór na kanwie rynkowości pożyczki jest dziś sporem przegranym na starcie i doradzanie jego prowadzenia byłoby doradzaniem kosztownie przegranego procesu.

 

Dwie sfery przepisu

Warto zatrzymać się nad konsekwencją tej wykładni, bo ma ona znaczenie wykraczające poza pożyczki. Artykuł 28m ust. 3 działa jak przepis o dwóch sferach. W pierwszej, obejmującej świadczenia spoza katalogu, toczy się pełne postępowanie dowodowe: bada się rynkowość ceny, sens biznesowy transakcji, wyposażenie spółki w aktywa i to, czy do transakcji doszłoby między podmiotami niepowiązanymi. Tak organy i sądy oceniają choćby najem nieruchomości od wspólnika, gdzie podatnicy regularnie wygrywają, jeżeli posiadają rzetelną dokumentację. Na drugiej płaszczyźnie, obejmującej dwanaście punktów wyliczenia, żadnej rozprawy nie ma, bo wyrok zapadł już w ustawie. Pożyczka, darowizna, wydatki na reprezentację czy odsetki od udziału kapitałowego, są ukrytym zyskiem z mocy samego brzmienia przepisu.

Praktyczny wniosek jest prosty i wart zapamiętania przed każdą transakcją ze wspólnikiem: pierwsze pytanie nie brzmi „czy to jest rynkowe”, tylko „czy jest wymienione w ustawowym katalogu”. Jeżeli jest, dyskusja o warunkach transakcji jest już tylko dyskusją o tym, jak dużo zapłacimy podatku.

 

Gdzie automatyzm naprawdę się kończy

I tu dochodzimy do wątku, który w omówieniach tego wyroku ginie, a który jest dla podatników najcenniejszy. Ustawowy „automatyzm” dotyczy kwalifikacji, nie podstawy opodatkowania. W sprawie gdańskiej organ, kwalifikując wypłaty jako ukryte zyski, przyjął jako podstawę opodatkowania wyłącznie wypłaty z wypracowanych zysków, natomiast środki pochodzące ze zwrotu wcześniejszych pożyczek, które stanowiły źródło kolejnych wypłat, nie zostały opodatkowane. Innymi słowy: sam organ podatkowy nie opodatkował całych 21,5 mln zł, lecz prześledził, skąd pochodziły wypłacane pieniądze.

Skala różnicy jest łatwa do pokazania. Przy stawce 20 procent (art. 28o ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT), którą skala opisanych transakcji czyni prawdopodobną, choć wyrok nie wskazuje jej wprost, opodatkowanie pełnej kwoty 21,5 mln zł oznaczałoby 4,3 mln zł podatku. Organ opodatkował część, i to nie z uprzejmości, lecz dlatego, że reżim ryczałtu obejmuje zyski wypracowane w okresie jego stosowania, a nie środki, które już wcześniej przeszły przez opodatkowanie albo stanowią zwrot kapitału.

Ten sam kierunek widać w orzecznictwie najwyższej instancji, choć nie bez napięć. W wyroku z 25 lutego 2026 r. (II FSK 733/23) Naczelny Sąd Administracyjny przyjął, że pożyczka udzielona ze środków wypracowanych przed wejściem w ryczałt, a więc już wcześniej opodatkowanych, nie podlega ponownemu opodatkowaniu estońskim CIT. Zestawienie tego rozstrzygnięcia z wyrokiem II FSK 797/24 tworzy rozbieżność, której NSA jak dotąd nie usunął, i uczciwie trzeba to zakwalifikować jako zagadnienie nieustalone: pewne co do kierunku, niepewne co do granic. Jest w tym zestawieniu szczegół, który łatwo przeoczyć: wyrokiem II FSK 733/23 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił w całości wyrok WSA w Łodzi I SA/Łd 838/22, a więc pierwsze z sześciu orzeczeń, którymi sąd gdański miesiąc później dokumentował swoją linię. Rozstrzygnięcia gdańskiego to nie przekreśla, bo w tamtej sprawie nie wykazano, że pożyczki sfinansowano z zysków sprzed ryczałtu, ale pełnomocnik przygotowujący skargę kasacyjną otrzymuje argument gotowy do podniesienia. Dla praktyki oznacza to jednak rzecz konkretną. Linia obrony nie biegnie przez rynkowość oprocentowania, tylko przez ewidencyjne wykazanie źródła finansowania każdej transzy. Kto potrafi udokumentować, że pożyczka została sfinansowana z zysków sprzed reżimu albo ze zwrotu wcześniejszego kapitału, ma argument oparty na orzecznictwie NSA. Kto tego nie ewidencjonuje, oddaje organowi wybór najprostszego założenia.

 

Drugi front: samochody udziałowców i ciężar dowodu

Wątek samochodowy jest w tej sprawie mniej odkrywczy prawnie, ale dowodowo pouczający. Trzy pojazdy użytkowali wyłącznie dwaj udziałowcy, którzy w 2023 r. nie byli ani pracownikami spółki, ani członkami jej zarządu, nie łączyły ich ze spółką umowy cywilnoprawne i nie pełnili w niej funkcji zarządczych ani reprezentacyjnych. Jeden z nich korzystał z aut jako prezes zarządu powiązanej spółki akcyjnej, co w ocenie organu wyklucza wykorzystywanie ich w działalności skarżącej. Spółka dysponowała przy tym siedmioma innymi samochodami, obsługującymi pracowników i prezesa zarządu, a sposób korzystania z pojazdu nabytego od podmiotu powiązanego po transakcji się nie zmienił.

Reguła, którą sąd przypomniał za wyrokiem WSA w Gliwicach z 12 maja 2023 r. (I SA/Gl 93/23), jest bezlitośnie prosta: jeżeli udziałowiec niebędący pracownikiem ani członkiem zarządu korzysta z samochodu spółki, to jedynym tytułem leżącym u podstaw tego udostępnienia jest powiązanie udziałowe, a więc mamy ukryty zysk. Osobno potraktowano Peugeota Partner: wobec braku ewidencji przebiegu, 50 procent wydatków związanych z jego używaniem podlega opodatkowaniu (art. 28m ust. 4a pkt 2 lit. b ustawy o CIT). Ciężar wykazania wyłącznego wykorzystania pojazdu na cele działalności spoczywa na podatniku i nie da się go zrealizować oświadczeniami. Brak ewidencji jest w tym układzie samodzielną, mierzalną stratą.

 

Co z tym zrobić przed kolejną transzą?

Po pierwsze, zinwentaryzować całe finansowanie wewnątrzgrupowe, łącznie z tym, czego zwykle nie nazywa się pożyczką: cash poolingiem, przesunięciami sald, spłatami zobowiązań za inny podmiot grupy. Kwalifikacja idzie za treścią ekonomiczną, nie za nazwą umowy.

Po drugie, rozdzielić w ewidencji źródła finansowania. Jeżeli spółka wchodziła w estoński CIT z zyskami zatrzymanymi z lat wcześniejszych, ich wyodrębnienie nie jest tylko księgową formalnością. To samo dotyczy środków pochodzących ze zwrotu wcześniej udzielonych pożyczek.

Po trzecie, pamiętać, że przepis działa w obie strony. Ukrytym zyskiem jest nie tylko kwota pożyczki udzielonej przez spółkę, ale również odsetki, prowizje, wynagrodzenia i opłaty od pożyczki udzielonej spółce przez wspólnika lub podmiot powiązany. Finansowanie spółki na ryczałcie przez właściciela bywa równie kosztowne, co finansowanie przez nią innych podmiotów z grupy.

Po czwarte, przeprojektować model finansowania, zamiast go bronić. Jeżeli grupa potrzebuje przepływów wewnętrznych, rolę finansującego powinien pełnić podmiot spoza reżimu estońskiego CIT, a nie spółka nim objęta. Bywa też, że najuczciwszą rekomendacją jest rezygnacja z ryczałtu w danej spółce, jeśli jej funkcją w grupie jest właśnie finansowanie.

Po piąte, uporządkować sprawy samochodowe: tytuł prawny łączący użytkownika ze spółką, ewidencja przebiegu tam, gdzie deklarowany jest wyłączny użytek służbowy, oraz spójność między tym, co spółka deklaruje, a tym, co widać w jej strukturze operacyjnej.

Czerwone flagi z tej sprawy układają się w rozpoznawalny wzór: spółka sama zadłużona finansuje podmiot powiązany, wypłaty są nieregularne i realizowane na podstawie jednej ramowej umowy, luksusowe pojazdy służą osobom bez jakiegokolwiek tytułu prawnego w spółce, a działalność operacyjna podatnika jest ściśle spleciona z działalnością pożyczkobiorcy. Jedna z tych okoliczności to temat do rozmowy z doradcą podatkowym. Cztery naraz to gotowy stan faktyczny decyzji wymiarowej.

 

Podsumowanie

Wyrok WSA w Gdańsku nie tworzy nowej wykładni, tylko zamyka pewną nadzieję. Nadzieja ta polegała na przekonaniu, że skoro pożyczka jest zwrotna i oprocentowana rynkowo, to nie jest dystrybucją zysku, więc reżim ukrytych zysków jej nie obejmie. Orzecznictwo odpowiada, że w tej części przepisu nie prowadzi się takich rozważań, bo ustawodawca podjął decyzję za organ i za sąd.

Zostaje pytanie, które warto zadawać zamiast tamtego: nie czy pożyczka była rynkowa, lecz z czego została sfinansowana i czy potrafimy to udokumentować. Rynkowość jest w tym przepisie kluczem do pierwszego pokoju. Do drugiego pokoju nie ma klucza; jest tylko rachunek, którego wysokość ustala się na podstawie ewidencji.

Kancelaria Prawna Skarbiec przeprowadza przeglądy finansowania wewnątrzgrupowego w spółkach opodatkowanych ryczałtem od dochodów spółek, ocenia ryzyko powstania dochodu z tytułu ukrytych zysków oraz reprezentuje podatników w kontrolach celno-skarbowych, postępowaniach podatkowych i postępowaniach przed sądami administracyjnymi. Najtańszym momentem na taką analizę jest chwila przed kolejną transzą, a nie po doręczeniu wyniku kontroli.

 

 

Stan prawny na 7 sierpnia 2026 r. Wyrok WSA w Gdańsku z 25 marca 2026 r., I SA/Gd 93/26, zapadł w pierwszej instancji; nieprawomocny, informacja o ewentualnej skardze kasacyjnej nie była na dzień publikacji dostępna. Rozbieżność między wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego II FSK 797/24 z 9 października 2024 r. oraz II FSK 733/23 z 25 lutego 2026 r. co do pożyczek finansowanych z zysków wypracowanych przed wejściem w reżim estońskiego CIT nie została dotąd usunięta i wymaga odrębnej oceny w indywidualnym stanie faktycznym.

Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Skarbiec, specjalizującej się w doradztwie podatkowym, sporach z organami podatkowymi oraz ochronie praw przedsiębiorców.